Magia wykuta w kamieniu

Nie zobaczycie przy szosie znaku drogowego z nazwą tej wsi. Nie zobaczycie w tej osadzie domów, dymu z kominów, kwiecistych ogródków, bawiących się dzieci czy biegających psów. Nie zobaczycie jej mieszkańców pozyskujących surowiec w pobliskim kamieniołomie, by z pasją tworzyć wyroby kamieniarskie. Nie zobaczycie tego wszystkiego, ponieważ podkarpacka wieś Stare Brusno już nie istnieje. Jej upadek to pokłosie II wojny światowej. We wrześniu 1945r. została spalona, a część jej mieszkańców wywieziono do ZSRR. Ostateczny kres tej osadzie przyniosła Akcja Wisła w 1947r., w ramach której wysiedlono pozostałą ludność ukraińską. Stare Brusno słynęło z kamieniarstwa, którym przez wiele pokoleń zajmowali się jego mieszkańcy. Pierwsze wzmianki o obróbce kamienia w tym miejscu sięgają XVI wieku. Tworzono zarówno wyroby użytkowe, jak i artystyczne, a szczególnie znana i doceniana stała się sztuka sepulkralna. Wyrabiano krzyże nagrobne i przydrożne, figury oraz nagrobki. Bruśnieńskie prace docierały w okolice Rzeszowa, Przemyśla czy Lwowa. Ze Starego Brusna pochodzi Grzegorz Kuźniewicz – ukraiński rzeźbiarz, którego pomniki można zobaczyć, między innymi, na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie. Zniszczenie Starego Brusna przerwało wielopokoleniową ciągłość. Nie pogrzebało jednak jego kamiennego dziedzictwa. Nie zobaczycie tej osady, ale możecie ujrzeć to, co po niej zostało. Możecie ujrzeć przestrzeń magiczną – cmentarz położony w środku lasu. Między drzewami odkryjecie miejsce po starej cerkwi pw. św. Paraskewy i dwa krzyże w pobliżu jej fundamentów oraz ponad 300 nagrobków wykonanych w unikalnym, bruśnieńskim stylu. Krzyże i pomniki schowane w cieniu drzew oraz lśniące w słońcu przebijającym się przez gałęzie wyglądają poetycko. Są świadectwem historii i rozwoju rzemiosła kamieniarskiego. Ten cmentarz to dowód wielokulturowości miejsca, w którym mieszkali grekokatolicy, społeczność rzymskokatolicka, a także żydowska. Idąc ścieżkami między krzyżami i nagrobkami trudno uciec od refleksji i pytań. To miejsce wyzwala radość z powodu przetrwania dzieł kamieniarzy bruśnieńskich. Wywołuje rozważania o umiejętności współżycia w różnorodności kulturowej czy wyznaniowej. Przenosi w świat wielokulturowych Kresów dawnej i obecnej Rzeczypospolitej. Wreszcie budzi refleksje dotyczące wojen, które zmieniają wszystko. Wojen, które sankcjonują bezprawie, przemoc, ludzką krzywdę i cierpienie. Ale równocześnie, klimat tego cmentarza przynosi pewien rodzaj spokoju, wytchnienia oraz nadziei. Nadziei mimo wszystko.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.